Press "Enter" to skip to content

Get Out (2017) – „I’m black and I’m proud”

annarajczak 0

Zanim obejrzałam Get Out, przeczytałam opis dystrybutora zaczynający się tymi słowy: „Młody Afroamerykanin wiąże się z białoskórą Amerykanką.”

Kurwa pozamiatane.

To już jakiś językowy terroryzm. Politycznie poprawny bełkot. Mam mocne podejrzenia, że Jordan Peele sympatyzuje z „Black Lives Matter” i ten film jest jakimś pierdolonym murzy… ekhm afroamerykańskim manifestem.

Dobra, przejdźmy do sedna. JEŻELI NIE OGLĄDAŁEŚ, NIE CZYTAJ! To nie jest recenzja, tylko zbiór moich przemyśleń.

„Uciekaj!” to produkcja podejmująca temat rasizmu w dość nietypowy sposób. Rasistami są bowiem osoby ultra progresywne – lewicowcy głosujący na czarnego prezydenta, przesiąknięci liberalnymi dogmatami i karykaturalnie wręcz tolerancyjni. Wchodząc w interakcje z Murzynami, zachowują się groteskowo. Ferują wyroki o ich genetycznej wyższości, przyjmują asekuracyjną postawę wobec rozmówców i traktują jak ofiary. Z drugiej strony nie czują, że mają z nimi cokolwiek wspólnego, nie odnajdują w nich ludzi podobnych sobie.

Taki sposób traktowania czarnych sugeruje dwie rzeczy – albo twórcy chcieli skrytykować nawiedzonych bojowników o równość społeczną albo nakopać do dupy białasom. Zagranie na nosie fanatykom, krzyczącym o prawa dla czarnych i na siłę utożsamiającym się z ciemiężonymi mniejszościami etnicznymi, zasługiwałoby na pochwałę. Wszak ciągłe przypominanie, że rasizm to pieśń przeszłości, jedynie pogłębia prawdziwe przyczyny nienawiści rasowej.
Z drugiej strony czy „Get Out” jest naprawdę rasistowski… Co na to wskazuje? Uwagi – a właściwie komplementy – odnośnie do koloru skóry? A może kilka podszytych stereotypami frazesów rzuconych od niechcenia?
Ok, pewnie osoby o rozwiniętej wrażliwości społecznej uznają to za rasizm, ale czy taka dyskryminacja może być w najmniejszym stopniu porównywana do przejawów nienawiści lub agresji fizycznej?

Nie macie wrażenia, że tworzenie tak paranoicznych paraleli może być szkodliwe? Szczególnie w społeczeństwie, które nie jest postrasistowskie. Ba! Społeczeństwie turbo wyczulonym na łamanie praw mniejszości etnicznych i pamiętającym czasy segregacji. Wkrótce dojdzie do tego, że za dyskryminację uznawane będzie stwierdzenie, iż ktoś ma inny kolor skóry.
Idźmy dalej.

Po wyczerpaniu spłyconego tematu uprzedzeń rasowych reżyser przedstawia nam właściwą historię.  Historię tak prostą, przewidywalną i mało angażującą, że włos się jeży na głowie. Kojarzycie polski horror „Pora Mroku”? Toż to, kurwa mać, ten sam pomysł  fabularny. U nas Polacy i Niemcy, u nich – czarnuchy i białasy. Scena z przeszczepianiem umysłu też się pojawiła. Niestety, film Kuczeriszka został wyśmiany przez fanów gatunku, a „Uciekaj!” z miejsca uznany za oscarowego faworyta.
Dziwne, bo Peele także nie zaserwował nam niczego odkrywczego i nowatorskiego. Idea programów eugenicznych została rozpowszechniona kilkadziesiąt lat temu przez naszych zachodnich sąsiadów, a i zachodnie kino mocno wyeksploatowało ten motyw. Tyle że w „Get Out” zamiast dumnego Aryjczyka dzierżącego Mein Kampf mamy Afroamerykanina z gałązką bawełny. I jeszcze to slasherowe zakończenie – może się czepiam, ale motyw z wymordowaniem rodziny nijak nie pasuje do konwencji filmu.

W sumie co ja tam wiem. Gówno się znam na filmach, ale nikt nie zabroni mi popieprzyć na własnym blogu.

Anna Rajczak

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *