Press "Enter" to skip to content

Plan 9 z kosmosu – Najgorszy film w historii kina

annarajczak 0

Plan 9 z kosmosu (Plan 9 from Outer Space)

Uwielbiam filmy z historią, a „Plan 9 z kosmosu” niewątpliwie do takich należy. Kojarzycie Bela Lugosi? To gościu, który wykreował klasyczny wizerunek Draculi (i wystąpił w „Białym Zombie”!). Niestety, po II wojnie światowej jego popularność zaczęła słabnąć, a on sam uzależnił się od dragów. Grywał wprawdzie w podrzędnych produkcjach, ale już nigdy nie było o nim głośno. Ostatni film, w którym wziął udział, „Plan 9 From Outer Space”, pojawił się w kinach już po jego śmierci.

Co ciekawe, reżyser horrorku Edward D. Wood Jr. (prywatnie żołnierz piechoty morskiej i transwestyta) został okrzyknięty przez krytyków mianem najgorszego reżysera w historii kina, a „Plan 9…” uznano za najgorszy film wszechczasów. Czy potrzeba lepszej rekomendacji?

A o czym jest ta szmira? Ba, lepiej zapytać, o czym nie jest! Znajdziemy tu kosmitów („hieny cmentarne z kosmosu” :D), zombie, wampiry, absurdalne sceny walki – słowem, kicz podszyty kiczem.
Oczywiście, jak na Wooda przystało, nie obyło się bez solidnych technicznych niedojebań: przemieszania scen kręconych w dzień i w nocy, kompletnie drętwych okrzyków przerażenia dodanych w postprodukcji (i nie w czasie), linkach przy statkach kosmicznych, rozpadającej się scenografii etc. Żeby stworzyć coś tak koszmarnego trzeba mieć talent!

Oddajmy jednak „Planowi…” sprawiedliwość. Absolutnie beznadziejną stronę wizualną równoważą świetne dialogi:
Wszystkich nas interesuje przyszłość, bo to właśnie w niej spędzimy resztę naszego życia. – prawie jak Coelho, czyż nie?
Dla pozostających przy życiu śmierć jest zawsze szokiem, szczególnie jeśli przychodzi nagle. – Boże, jakie to Woodowskie 😀 Nic dodać, nic ująć.
Na pokładzie jest 33 ludzi. Oni mogą pozwolić sobie na ten komfort, żeby być zamyśleni. Ty nie możesz.

Podziwiam Eda, że mimo tylu spektakularnych porażek nie poddał się i żył swoją pasją. Napoleon I powiedział kiedyś, że entuzjazm to delirium rozumu – coś w tym jest. Choćbyś nie wiem, jak wypierdolił się na ryj, pamiętaj, że zawsze możesz wstać, opatrzyć rany i działać dalej.
Pomimo upływu lat filmy Wooda wciąż działają na wyobraźnię. Współcześni widzowie sięgają po nie kierowani myślą, że taką klasykę po prostu wypada znać. Jak widać, nawet na paradoksie można zbudować karierę. Nie bądźcie gorsi i również  zapoznajcie się z tą pozycją!

 

Anna Rajczak

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *